Desenzano del Garda jest najbardziej zaludnioną gminą nad Jeziorem Garda. Mieszka tu prawie 30 tysięcy ludzi, co daje się odczuć przejeżdżając przez miasto i okolice. Nazwa miasta wzięła się prawdopodobnie od imienia Decenctius, który był podobno właścicielem rzymskiej willi z IV wieku. Jej pozostałości można zwiedzać, ale to jest raczej atrakcja dla fascynatów takich miejsc.

Na wzgórzu nad miastem góruje zamek zbudowany w XI wieku i rozbudowany przez Wenecjan w XV wieku. Obecnie odbywają się tutaj wydarzenia kulturalne, koncerty i przedstawienia teatralne. Z jego wieży roztacza się ładny widok na jezioro. Niestety jest on dostępny dla zwiedzających dopiero od maja, więc zobaczymy go następnym razem.

©Wiki rkit, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Najpierw udajemy się na główny plac miasta, czyli Piazza Giuseppe Malvezzi. Za czasów Republiki Weneckiej był najważniejszym targiem zbożowym w północnych Włoszech, gdzie zwożone plony z okolic Mantui, Cremony i Ferrary magazynowano a następnie spławiano jeziorem do miejscowości położonych na północy i nawet dalej do Trydentu. Pozostałością po tych czasach są łukowate portyki zbudowane z białego kamienia.

Przy jednej z kolumn podpierającej taki łuk (w północno - zachodniej stronie placu) znajduje się Pietra dei falliti, czyli kamień bankrutów stojący tu od 1555 roku. To na tym kamieniu bankruci byli zmuszani do trzykrotnego oparcia o niego swoich nagich pośladków zanim przeszli do więzienia drogą bankrutów pomiędzy szpalerem ich wściekłych wierzycieli.

©Stefano Bolognini, CC-BY, via Wikimedia Commons

Obok placu znajduje się Porto Vecchio czyli Stary Port, wzmiankowany już w 1274 roku. Obecnie cumują tutaj tylko małe łódki i motorówki gdyż jest on zamknięty od strony jeziora niskim mostem weneckim wybudowanym w XIX wieku. Port otoczony jest malowniczymi kamienicami i pałacami z XVI wieku. Nabrzeże wypełnione jest ogródkami okolicznych restauracji.

Po drugiej stronie ulicy oddzielającej stary port, znajduje się marina chroniona od zachodniej strony falochronem o długości prawie 300 metrów. Na nim znajduje się Faro di Desenzano del Garda - latarnia morska zbudowana w XIX wieku.

Będąc na główce falochronu jesteśmy najbliżej zabytkowej części półwyspu Sirmione, w której będziemy jutro. Z odległości 5,5 km dokładnie widać zamek Scaligero. Przyjemnie jest spoglądać w stronę jeziora przy akompaniamencie stukających want żaglówek stojących w porcie.

Następnie idziemy na północ promenadą wzdłuż brzegu jeziora. Tak, jak tutaj najczęściej jest to chodnik z ławkami z zasadzonymi na trawniku drzewami, które przypominają nasze sosny ale są od nich znacznie niższe. Takie miejsce nazywa się lungolago i występuje we wszystkich miastach położonych nad brzegiem jeziora. Trzeba zwrócić uwagę, że woda w jeziorze jest bardzo czysta i przejrzysta.

Włosi są mistrzami w tworzeniu krajobrazu prostymi środkami. Na przykład rondo może wyglądać bardzo ładnie.

Wracając, chcieliśmy jeszcze zobaczyć Duomo di Santa Maria Maddalena. Kościół był jednak zamknięty. Jest w nim Ostatnia Wieczerza Giovanni Battista Tiepolo - ostatniego z wielkich mistrzów weneckiego malarstwa dekoracyjnego.

W pobliżu kościoła, na placu Piazza Cappelletti znajduje się pomnik Monumento La resistenza antifascista per la libertà. Jest on poświęcony tym, którzy cierpieli z powodu nazistowsko-faszystowskiej dyktatury. Przedstawia dwóch mężczyzn skutych w łańcuchach, symbolizujących pokonanych i skazanych na śmierć ale wciąż dumnych i silnych oraz dwie kobiety obejmujące się, reprezentujące solidarność i opór.

Kolejnym interesującym pomnikiem jest Monumento ai valorosi Aviatori del Reparto Alta Velocità. Poświęcono go pilotom Szkoły Wysokich Prędkości, która w 1931 przekształciła się Departament Wysokich Prędkości. Po wielu próbach i wypadkach, z których część zakończyła się śmiercią pilotów, w 1934 roku Francesco Agello pobił światowy rekord prędkości lecąc 709 km/h.

Zainteresowanym można polecić wizytę w Museo Civico Archeologico Giovanni Rambotti, gdzie między innymi prezentowany jest pług z Lavagnone - najstarszy dotychczas znaleziony pług na świecie. Szacuje się, że pochodzi z około 2000 roku p.n.e. Wykonany został z drewna dębowego i zachował się w doskonałym stanie dzięki temu, że leżał przez wieki w torfie, który stanowi środowisko beztlenowe niepozwalające na rozkład drewna.

©65cla, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

W mieście spędziliśmy 2,5 godziny parkując na parkingu P5 Vallone, gdzie były wolne miejsca nawet w cieniu. Parking jest wygodny pod tym względem, że płaci się przy wyjeździe, więc nie trzeba określać czasu postoju przy przyjeździe.