Król Karol III Windsor, car Aleksander II, Laurence Olivier i Vivien Leigh to tylko najbardziej znane osoby, które odwiedziły Punta San Vigilio i rozsławiły ten zakątek Jeziora Garda. Winston Churchil, zafascynowany widokami, uwielbiał tu malować swoje akwarele.
Od sześciuset lat, każdy przybywający do niewielkiego portu jest witany napisem znajdującym się na jednym z łuków: lasciare gli affari e gli affanni alla cittÃ
, czyli zostaw swoje sprawy i zmartwienia miastu
. Według legendy, w IV wieku przebywał tutaj święty Wirgiliusz, późniejszy biskup Trydentu, który nawracał tutejszą ludność na chrześcijaństwo. Od jego imienia wzięła się nazwa tego miejsca.
Poza przyległym do portu hotelem Locanda San Vigilio, możemy zobaczyć tu jeszcze XVI-wieczną willę otoczoną parkiem. Jej fundator, Agostino Brenzoni, chciał domu, w którym mógłby uciec od zgiełku życia i poświęcić się studiom. Willa do dzisiejszego dnia należy do hrabiów Guarienti z Brenzone. Nie jest dostępna dla zwiedziających.
Po północnej stronie półwyspu znajduje się Baia delle Sirene (Zatoka Syren) - ładny park naturalny z płatną plażą, otoczony cyprysami i drzewami oliwnymi.
Warto zwiedzić to spokojne miejsce. Spędziliśmy tu godzinę. Samochód można zaparkować na dużym, płatnym parkingu, w cieniu pod drzewami oliwnymi.



